Wielki Czwartek w Farze

30/03/2018 02:35
Wielki Czwartek w Farze

Msza Święta Wieczerzy Pańskiej celebrowana na pamiątkę ustanowienia Sakramentów Eucharystii i Kapłaństwa rozpoczęła uroczyste obchody Triduum Paschalnego w naszej Farze.


Wielki Czwartek nazywany jest też Dniem Kapłańskim, dlatego tego dnia przy Ołtarzu Pańskim zgromadzili się wszyscy kapłani pracujący w naszej parafii. Duszpasterze zostali obdarowani kwiatami oraz serdecznymi życzeniami. Pamiętajmy także o modlitwie w ich intencji, bo dla każdego kapłana, który został posłany, aby służyć nie tylko Bogu, ale i człowiekowi, modlitwa jest najważniejsza. Modlitewnej pamięci polecamy również naszego alumna Karola, który przygotowuje się do kapłaństwa.

Mówiąc w homilii o kapłaństwa w ks. proboszcz Mirosław Nowak przywołał Jana Marię Vianeya i fragment jednego z jego kazań. - "Kapłan jest człowiekiem, który otrzymał od Boga wszystkie jego władze. »Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam« - rzekł Pan do pierwszych kapłanów (J 20, 21). »Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!« (Mk 16, 15). »Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi« (Łk 10, 16).

Kiedy kapłan udziela wam rozgrzeszenia, nie mówi: »Bóg ci przebacza«, lecz »Ja odpuszczam tobie grzechy«. Podczas konsekracji nie mówi: »Oto Ciało Pana«, lecz mówi »Oto Ciało moje«. Gdyby nie było sakramentu kapłaństwa, nie mielibyśmy Pana wśród nas. Kto bowiem włożył Go do tabernakulum? Kapłan. Kto przyjął wasze dusze do [społeczności] Kościoła, kiedyście się narodzili? Kapłan. Kto karmi je, by miały siłę do ziemskiego pielgrzymowania? Kapłan. Kto przygotuje je, aby mogły stanąć przed Bogiem wykąpane we Krwi Jezusa Chrystusa? Kapłan. Zawsze kapłan. A kiedy dusza popadnie w grzech śmiertelny, kto ją wskrzesi do życia? Kto przywróci jej spokój sumienia? Tylko kapłan. Nie znajdziecie żadnego dobra, które pochodzi od Boga, żeby za nim nie stał kapłan.

Spróbujcie wyspowiadać się przed Matką Boską albo przed którymś z aniołów. Rozgrzeszą was? Nie. Czy mogą dać wam ciało i krew Pańską? Nie. Najświętsza Maryja Panna nie ma władzy sprowadzenia swego Syna do hostii. Choćby stanęło przed wami dwustu aniołów, nie mają oni władzy odpuszczenia wam grzechów. Jedynie kapłan ma władzę powiedzieć wam: »Idź w pokoju, przebaczam ci«.

Kapłaństwo jest naprawdę czymś bardzo wielkim. Kapłan zrozumie siebie dobrze dopiero w niebie. Gdybyśmy rozumieli na ziemi, czym jest kapłaństwo, umarlibyśmy nie z przejęcia, lecz z miłości. (...) Kapłan nie jest jednak kapłanem sam dla siebie. Sam sobie nie może udzielić rozgrzeszenia. Nie może sam sobie udzielić żadnego sakramentu. Kapłan nie żyje dla siebie, żyje dla was. (…) Kiedy ktoś chce zniszczyć religię, najpierw atakuje kapłanów, gdyż tam, gdzie nie ma kapłana, nie ma już ofiary Mszy Świętej, nie ma kultu Bożego. (...) Kapłaństwo jest umiłowaniem Serca Jezusa. Kiedy spotykacie kapłana, zawsze myślcie o Jezusie”
.

W czasie liturgii Wielkiego Czwartku hymn "Chwała na wysokości Bogu" wybrzmiał wyjątkowo uroczyście. "Odezwały się" wszystkie farne dzwony i dzwonki. Od tej chwili Liturgia Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku, aż do Wigilii Paschalnej, celebrowana jest w ciszy, ze śpiewem bez udziału organów. Zamiast dzwonków używa się jedynie drewnianych kołatek.

- W ten Wielkoczwartkowy wieczór zgromadziliśmy się w naszym Wieczerniku na sprawowanie Eucharystii. To ten sam Wieczernik, gdzie Pan Jezus pragnął spożyć wraz z Apostołami ostatnią wieczerzę w swoim ziemskim życiu. Abyśmy w jeszcze większym skupieniu mogli zagłębić się w tę atmosferę Wieczernika i już teraz pojęli coś z tego co Jezu uczynił. Przed chwilę przestały bić dzwony i zamilkły organy. "Nadeszła godzina przejścia Jezusa z tego świata do Ojca" (J 14,2), dlatego Jezus pozostawił swój testament, testament "pisany" tym, co mówi i co robi w Wieczerniku. W skrócie można by to ująć w dwa słowa, miłość i pokora.

Najpierw umył Apostołom nogi. Jezus umył nogi wszystkim uczniom, nawet Judaszowi. Jezus uniża się, bo jest Miłością, a miłość nie potrafi inaczej, jest miłością "do końca", bez żadnych zahamować i ograniczeń. Po to jest ten Wielki Czwartek, byśmy zrozumieli, że jest tylko jedna droga do wielkości: pochylić się głęboko przed bliźnim i służyć mu. Jezus miłuje nas "do końca". Jego czyn w Wieczerniku jest wezwaniem, byśmy kochali drugiego człowieka takim, jakim jest.

Następnie Jezus ustanawia Eucharystię. Znów sprawa niesłychanie ważna. Liturgia, którą sprawujemy i dziś, i codziennie, to nie historyczne jedynie "wspomnienie", ale uobecnienie tajemnicy naszego zbawienia. Jeden jest tylko Zbawiciel-Syn Boży-Jezus Chrystus, który nieustannie jest wśród nas. Kto chce być zbawiony, musi się z Jezusem spotkać, a nie tylko "słyszeć" o Nim, czy "słuchać".

W Eucharystii Jezus kieruje codziennie do nas słowa: "To jest Ciało moje, które za was będzie wydane”, ale i słowa: "to czyńcie to na moją pamiątkę!” (Łk 22,19). Wszyscy jesteśmy powołani do tego, by "czynić to", co Chrystus, to znaczy "być jak Chrystus”, "żyć jak Chrystus”, "kochać jak Chrystus”, "służyć jak Chrystus”. Być jak On chlebem ofiarnym "za życie świata”, przekazywać Jego czyn miłości ofiarnej aż do końca świata.

Po Mszy świętej złożymy Chrystusa-Hostię w symbolicznej ciemnicy. Wtedy w modlitewnym milczeniu podziękujmy Mu każdy osobiście za Wieczernik, za przykład miłości i pokory, za Eucharystię i kapłaństwo, a także za to, co przeżył w Ogrodzie Oliwnym i na Krzyżu na Golgocie. Jeżeli to wszystko zrozumiemy, wtedy łatwiej nam będzie w codziennym życiu przekazywać z pokorą tę miłość, jaką zostaliśmy obdarowani i objęci wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy wciąż nie wierzą, że Bóg "do końca nas umiłował" -
mówił w homilii ks. proboszcz.

Po Komunii Świętej, którą dziś wierni przyjmowali pod postacią chleba i wina, Najświętszy Sakrament został przeniesiony do Kaplicy Różańcowej, gdzie przygotowano Ołtarz Adoracji, zwany ciemnicą. Adoracja w miejscu, które upamiętnia uwięzienie Jezusa i noc przed Męką, trwała dla wiernych do godz. 22:00.

Wymownym znakiem odejścia Jezusa, który po Ostatniej Wieczerzy został pojmany, jest ogołocenie centralnego miejsca świątyni, czyli ołtarza.

Na zakończenie liturgii wszyscy, którzy uczestniczyli w czwartkowych uroczystościach, na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy otrzymali małe kawałki przaśnego chleba.

Zdjęcia



















statystyka
+ Parafia Rzymsko-Katolicka pw. św. Jana Chrzciciela w Radomiu / Fara.Radom.pl