Ks. Stanisław Sikorski - ur. 23.04.1910, zm.12.12.1993

Urodził się 23 kwietnia 1910 roku w Kazimierzy Wielkiej, gdzie spędził dzieciństwo i ukończył szkołę powszechną oraz 6 klas gimnazjum. Maturę zdawał już jako alumn Niższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. W 1929 roku rozpoczął studia teologiczne w sandomierskim Wyższym Seminarium Duchownym, które ukończył w 1934 roku. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk biskupa Włodzimierza Jasińskiego, po czym pracował jako wikariusz w Żarnowie, Chlewiskach, Łagowie oraz parafii Opieki NMP w Radomiu. Na krótko  przed wybuchem II wojny światowej został skierowany do pracy w organizacjach związanych ze służbą wojskową. 5 sierpnia 1941 roku przybył po raz pierwszy do radomskiej parafii pw. św. Jana Chrzciciela, sprawując tu obowiązki wikariusza w trudnym dla miasta okresie okupacji hitlerowskiej.

Podczas pobytu w Radomiu ksiądz Sikorski dzielił swój czas między pracę duszpasterską a działalność konspiracyjną, w którą się aktywnie zaangażował. Wystarczy tu wspomnieć, że z narażeniem życia przechowywał pieczątki potrzebne działaczom podziemia do wystawiania fałszywych dokumentów, a nawet przenosił broń. W jego radomskim mieszkaniu znajdowała się skrzynka kontaktowa ZWZ-AK, a za olbrzymi sukces księdza należy uznać doprowadzenie do uwolnienia kilku osób (w tym oficerów AK) z niemieckiego więzienia. W 1944 roku ksiądz Sikorski, używający pseudonimów "Jęk" i "Borowik", został kapelanem 72 pułku piechoty Okręgu Radomskiego AK oraz adiutantem dowódcy owej jednostki. W sierpniu 1944 roku opuścił Radom i dołączył do partyzantów w lasach przysuskich. Pozostał z nimi do końca roku niosąc żołnierzom posługę duszpasterską w trudnych warunkach bojowych. Za swą postawę został odznaczony przez dowódcę AK Orderem Virtuti Militari.

Do pracy duszpasterskiej w Radomiu powrócił w początkach 1945 roku po wyzwoleniu miasta przez wojska radzieckie. Utrzymywał nadal kontakty z żołnierzami AK, zmuszonymi do pozostawania w podziemiu i wspierał ich w miarę swoich możliwości. To w jego mieszkaniu przy ul. Rwańskiej w Radomiu odbyło się zebranie, podczas którego ustalono szczegóły dotyczące słynnej akcji por. Stefana Bembińskiego "Harnasia" na radomskie więzienie. Na szczęście Urząd Bezpieczeństwa nie uzyskał o owej naradzie żadnych informacji.

Latem 1949 roku ksiądz Sikorski został na własną prośbę mianowany prefektem gimnazjum im. Marii Konopnickiej w Radomiu, później objął dodatkowo obowiązki kapelana szpitala św. Kazimierza. Poświęcił się wówczas pracy społecznej, nie zaniedbując w żaden sposób obowiązków kapłańskich. Znalazł również czas na wznowienie studiów teologicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskując w ich efekcie magisterium. 19 marca 1950 roku otrzymał ponownie nominację na wikariusza parafii pw. św. Jana Chrzciciela.

Niemal od pierwszych miesięcy po wyzwoleniu, aż po 1989 rok, działalnością księdza Sikorskiego interesował się Urząd Bezpieczeństwa, gromadząc materiały na temat "treści antydemokratycznych", jakie miały zawierać jego kazania. W 1950 roku doniesiono, że kapłan krytykuje "obecną rzeczywistość" i 31 maja tego samego roku kuratorium nakazało zwolnić go z pracy nauczyciela religii gimnazjum im. Marii Konopnickiej. Aby uniknąć dalszych zadrażnień z władzami, biskup sandomierski Jan Kanty Lorek przeniósł księdza Sikorskiego do parafii Tczów, a potem mianował proboszczem w Głowaczowie. Mimo przeszkód ze strony władz, zdołał on doprowadzić do odbudowy tamtejszego kościoła, zniszczonego przez działania wojenne. W 1954 roku został wybrany wicedziekanem dekanatu kozienickiego, niestety, nie pozwolono mu nauczać religii w tamtejszych szkołach. Władze komunistyczne doskonale orientowały się w poglądach księdza Sikorskiego na powojenną rzeczywistość, patrzyły z niechęcią na jego udział w zjazdach kombatantów AK i na wszelkie sposoby starały ograniczyć jego działalność. W latach 60. nie dopuszczono na przykład do objęcia przez niego probostwa w Kozienicach i podnoszono wymiar podatku osobistego. 3 grudnia 1966 roku trafił do radomskiego więzienia za odmowę wypełniania nakazanych przez władze sprawozdań, tj. specjalnej księgi inwentarzowej.

W początkach 1971 roku ksiądz Sikorski pojawił się po raz trzeci w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Radomiu. Objął stanowisko wikariusza pomocnika przy proboszczu, rok później pełniącego obowiązki dziekana dekanatu Radom miasto, a po śmierci księdza Jana Węglickiego, mianowano go dziekanem i proboszczem radomskiej fary (27 września 1971). W wydziale do Spraw Wyznań przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Kielcach dość długo zastanawiano się, czy zatwierdzić go na tym stanowisku. W jednej z notatek służbowych zapisano, że Sikorski już w kilka miesięcy po przybyciu na nową parafię "dał się poznać, jako bardzo aktywny ksiądz na odcinku aktywizowania społeczeństwa wokół kościoła, duży nacisk kładzie na wychowanie młodzieży w duchu religijnym". Władze nie zdecydowały się na oficjalny protest, jednak starały się powstrzymać lub zdyskredytować na wszelkie możliwe sposoby późniejsze działania proboszcza Fary. Domagano się rezygnacji z umieszczenia w kościele tablicy ku czci pomordowanych żołnierzy AK i BCh, krytykowano organizowanie pielgrzymek. Funkcjonariusze SB przeprowadzili z nim kilka rozmów ostrzegawczych, a kilka innych musiał odbyć w siedzibie kieleckiego Urzędu do Spraw Wyznań.

Proboszcz Sikorski otrzymał w latach 70. i 80. szereg funkcji i godności w diecezji sandomierskiej. Został m.in. kanonikiem gremialnym Kapituły Kolegiackiej w Opatowie, sędzią Sądu Biskupiego w Sandomierzu, wreszcie proboszczem konsulatorem diecezji. 21 listopada 1977 roku przyjmował w Farze kardynała Karola Wojtyłę, który złożył wówczas wizytę w Radomiu. Wspierał czynnie NSZZ "Solidarność", w związku z tym był nadal inwigilowany przez SB.

Parafia pw. św. Jana Chrzciciela liczyła w początkach jego rządów niemal 50 000 wiernych i była największą spośród wszystkich radomskich parafii. Niezbędne stało się wznoszenie kaplic i wszczęcie starań o jej podział na mniejsze jednostki. W 1972 roku ksiądz Sikorski przeprowadził prace związane z malowaniem kościoła farnego i budową kaplicy pw. św. Maksymiliana na Firleju, kaplicy w Wólce Klwateckiej, zainicjował budowę kościołów w Klwatce Szlacheckiej i na osiedlu XV-lecia w Radomiu (utworzono tu nową parafię). W 1978 roku udało mu się również odzyskać od państwa zabytkowy kościół św. Wacława na Starym Mieście oraz doprowadzić do jego renowacji i poświęcenia w 1986 roku.

Ksiądz Stanisław Sikorski zmarł 12 grudnia 1993 roku. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 15 grudnia o godz. 12:30. Trumna ze zmarłym została wystawiona w kaplicy św. Kazimierza na plebani. Tam też odprawiona pierwszą stację pogrzebową "w domu". Przewodniczył jej bp Marian Zimałek biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej. Następnie procesjonalnie przeniesiono trumnę do kościoła. Rozpoczęła się Msza żałobna koncelebrowana pod przewodnictwem Bp Ordynariusza Edwarda Materskiego. W koncelebrze brało udział wielu księży z diecezji radomskiej, sandomierskiej i innych. Wierni nie mogli się pomieścić w świątyni. W uroczystości uczestniczyła kompania honorowa Wojska Polskiego. Homilię wygłosił ks. prałat Marian Cukrowski. Podkreślił zasługi zmarłego dla Kościoła i Ojczyzny. Przytaczając najważniejsze wydarzenia z jego życia podkreślił służbę w AK jak kapelana, budowę kościoła w Głowaczowie oraz troskę o kościół św. Wacława w Radomiu. Po Mszy św. przemówił ks. Wacław Karłowicz z Warszawy, który też brał udział w ruchu oporu w czasie wojny. Powiedział o zasługach ks. Sikorskiego w organizowaniu pielgrzymek kombatantów na Jasną Górę i o jego płomiennych, patriotycznych kazaniach w Częstochowie. Następnie utworzył się kondukt żałobny i procesjonalnie z kościoła na cmentarz zaniesiono trumnę zmarłego. W kondukcie szło Wojsko Polskie, poczty sztandarowe, duchowieństwo oraz licznie zgromadzeni wierni. Na cmentarzu obrzędom przewodniczył bp Stefan Siczek. Przemówienie pożegnalne wygłosili: dowódca i przyjaciel zmarłego "Cyprian" oraz ks. Henryk Gąszcz. Odczytano też telegram od  biskupa polowego Sławoja Leszka Głódzia. Kompania Honorowa Wojska Polskiego oddała salwę honorową. Pogrzeb ks. Infułata Stanisława Sikorskiego był wielką manifestacją religijno-patriotyczną. Trumna z ciałem została złożona w grobowcu proboszczów farnych na cmentarzu przy ul. Limanowskiego.

Po śmierci ks. Sikorskiego administratorem parafii pw. św. Jana Chrzciciela został ksiądz wikariusz Henryk Gąszcz.

Odznaczenia ks. Stanisława Sikorskiego:
- Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari
- Krzyż oficerski Orderu Odrodzenia Polski
- Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami
- Krzyż Walecznych
- Medal Wojska (czterokrotnie)
- Krzyż Armii Krajowej
- Złoty Medal Cechu Rzemiosł
- Złoty Medal za Ratowanie Zabytków

W nawie bocznej świątyni znajduje się epitafium ks. inf. Stanisława Sikorskiego - granitowa płyta z popiersiem ks. Infułata oraz inskrypcją. Uroczyste odsłonięcie i poświęcenie odbyło się 12 grudnia 1998 roku, w piątą rocznicę śmierci duchownego. Fundatorami epitafium byli Żołnierze Armii Krajowej, Parafianie oraz Rodzina.


______

Autor: Kościół św. Jana Chrzciciela w Radomiu, pod redakcją D. Kupisz, Wydawnictwo Naukowe Instytutu Technologii Eksploatacji - PIB
















Odwiedziło nas dziś:


Dzisiejsze odsłony:


Wszystkich odsłon:


statystyka
+ Parafia Rzymsko-Katolicka pw. św. Jana Chrzciciela w Radomiu / Fara.Radom.pl